*YooSol pov*
Kiedy dowiedziałam się o śmierci mojej siostry, byłam akurat wtedy w kuchni.
Zadzwonił do mnie telefon, odebrałam go nawet nie patrząc kto próbuje dobić się do mnie od godziny.
Usłyszałam najgorsze.
"Pańska siostra została zamordowana" - powiedziano mi.
Pamiętam jak w tamtej chwili upusciłam telefon, który wylądował na kuchennych kafelkach. Świat stał się dla mnie obcy, postanowiłam że wrócę.
Chociażby dlatego, żeby wesprzeć moją rodzinę.
Rzuciłam wtedy wszystko.
Roztałam się z chłopakiem, odeszłam z pracy, spakowałam wszystko i wyjechałam by wrócić do Seulu.
***
Swego czasu mieszkałam na wyspie Jeju. Wyprowadziłam się zaraz po studiach, miałam dość wielkiego miasta, chciałam ciszy i spokoju. A ta przytulna wyspa była dla mnie w sam raz .
Znalazłam pracę, poznałam wielu serdecznych ludzi... Ale czegoś mi brakowało.
Nie byłam jedynaczką. Miałam siostrę, Yo - z którą tak naprawdę nie miałam zero kontaktów. Nie dogadywałyśmy się, często dochodziło do sprzeczek a czasami nawet do rękoczynów.
Musiałam wyjechać i po części była to wina Yo, nie chciałam aby była nieszczęśliwa.
Gdy zdecydowałam się na wyprowadzkę, godziłam się na stratę kontaktów z całą rodziną.
Po kilku miesiącach ta strata nie bolała tak bardzo jak na początku. Czułam pustkę, czegoś w rodzaju pustej butelki po mleku, a tak bardzo chciałam aby jednak ta butelka była pełna.
A tak naprawdę nigdy do końca nie uda mi się jej napełnić.
***
W dniu pogrzebu zauważyłam brak Jina. Naszego-poprawka- mojego kochanego kuzyna.
Zastanawiałam się czy w ogóle miał zamiar tu się pojawić, jednak nie przyszedł.
Tata wytłumaczył mi że nie mógł, nie pozwolonu mu.
Nawet się nie odezwałam. Postanowiłam że odwiedzę go, tylko jak znajdę czas.
***
Gdy ceremonia się skończyła, wśród tłumu zebranego wokół grobu, zauważyłam wysoką postać, ubraną całkiem na czarno. Twarzy nie widziałam, gdyż mężczyzna miał zarzucony na głowę kaptur.
Tak jak szybko się zjawił, tak szybko znikł.
Było to dla mnie dziwne.
Następnego dnia, poszłam zapalić siostrze znicza, grób był jeszcze nie oczyszczony więc wszystkie kwiaty z ceremonii zostały, więdły.
Ale nie ona.
Czerwona róża. Świeżo postawiona na ziemi pod krzyżem.
Przyciągła moją uwagę, teraz tylko, kto ją zostawił?
***
Postanowiłam w końcu dowiedzieć mojego kuzyna, gdy miną już miesiąc od pogrzebu mogłam na spokojnie ochłąnąć.
Długo się zastanawiałam czy aby na pewno dobrze robię i czy tak, po długich latach, będzie wszystko w porządku?
Czułam się dziwnie, kiedy pukałam do drzwi domu mojego kuzyna. Chciałam już się wycofać, ale nagle usłyszałam jak drzwi frontowe otwierają się.
Stał w nich Jin, w potarganych jeansach i czarnym swetrze. Popatrzył się na mnie zdziwiony, najwidoczniej zaskoczony moją obecnością.
-Mogę wejść? - spytałam cicho. Jin zawachał się, ale wpuścił mnie do środka. Weszłam, ściągnąłem buty w progu i niepewne weszłam do środka.
Widok totalnie mnie zaskoczył.
W salonie siedziało pięciu przystojnych meżczyzn oglądających jakiś film w telewizorze.
Gdy usłyszeli jak wchodzę wraz z Jinem do środka, szybko jak na rozkaz, odwrócili głowy w moją stronę.
Moje policzki natychmiast przybrały purpurowej barwy.
Nie wiedzieli czy mają się bać czy martwić, czy jedno i drugie.
W końcu Jin przerwał tą niezręczną ciszę.
- Poznajcie YooSol, to moja koleżanka z dzieciństwa - oznajmił, chłopaki zlustrowali mnie od stóp do głów aż w końcu któryś z nich postanowił zagwizdał.
-Koleżanka powiadasz? - spytał blond włosy azjata - Jakoś jej nie widziałem wcześniej - dodał
-To była znajoma Yo, przyszła bo ma sprawę, chodź Sol. - Pociągnął mnie w stronę schodów.
Pomachałam im i dałam się poprowadzić Jinowi.
Gdy w końcu doszliśmy do jego pokoju, Jin wyrzucił z siebie wszystko co leżało mu na sercu. Ja też nie byłam mu bierna, powiedziałam to co miałam do powiedzenia, przy okazji wylewając z siebie potok łez.
Wtedy zrozumiałam coś, co było dla mnie tajemnicą przez cały ten czas spędzony na wyspie Jeju. Tak bardzo mi go brakowało, tak bardzo tęskniłam.
-Ja za tobą też - odpowiedział tuląc mnie do siebie mocno.
Później zeszliśmy na dół, gdzie Jin poznał mnie z resztą.
Tak bardzo czułam, głęboko w sercu, że kiedyś nie mało kłopotów mi narobią.
***
Moja kolejna wizyta bardzo im się spodobała. Chłopaki byli oczarowani moim ciastem z bakaliami a największym łasuchem, jakiego do tej pory widziałam, był w stanie zjeść całą blaszkę- nawet nie wiem czy byłby w stanie zostawić nam chociaż okruszek.
Jimin widząc tak bardzo ładnie wyglądające ciasto, jako pierwszy rzucił się, aby tylko dorwać największy kawałek. - Tak było przynajmniej za pierwszym razem, niestety gdy po raz drugi przyszłam w odwiedziny, od razu z progu powiedziałam że uduszę jak z blaszki zniknie połowa ciasta za nim Jin nie poda obiadu.
Wygrałam walkę z niemożliwym.
Jednakże kogoś brakowało mi przy stole.
Suga, od czasu śmierci Yo, nie wyszedł z pokoju. Jak dla mnie, zachowywał się dziecinnie, ale wiedziałam tez że nic nie perzmówi mu do rozsądku. Ale w końcu trza coś z tym zrobić i osobą, która przemówi mu w końcu do tego rozsądku, będę ja. Ja, bo nikt inny nie jest i nie będzie mu w stanie pomóc.
-Jin Oppa ukrój kawałek ciasta i daj mi na talerzyku.- poprosiłam grzecznie. Chłopaki spojrzeli na mnie z ukosa.
-Po co ci to, nuna?- spytał Kookie
-Nie ma opcji, Suga hyung raczej nie wpuści cię do pokoju- stwierdził V
-A założymy się?- powiedziałam marszcząc jedną brew. Chłopaki ucichli, zabrali się za jedzenie, kompletnie zawstydzeni.
Jin posłuchał mojej prośby, a ja gdy tylko dostałam talerzyk w swoje ręce, wstałam od stołu i od razu skierowałam się na górę w stronę pokoju Sugi.
Gdy w końcu doszłam na miejsce, zapukałam.
-Suga oppa, czy mógłbyś otworzyć mi drzwi? Proszę, przyniosłam Ci ciasto. Powinieneś jeść, proszę- błagałam i modliłam się aby mi otworzył.
Po dziesięciu minutach bezczynnego stania chciałam już zchodzić na dół , gdy nagle usłyszałam jak Suga otworzył mi drzwi.
-Wejdziesz? - spytał zachrypniętym głosem. Zawachałam się lekko ale weszłam.
Raz kozi śmierć.
Gdy byłam już w środku, drzwi od jego pokoju zamknęły się za mną z wielkim trzaskiem.
Podskoczyłam przerażona.
Hej, wstawiam nowy rozdział.
jak pewnie zauważyliście na wattpadzie dodaje rozdziały szybciej i jeżeli jest ktoś z was zainteresowany 3 rozdziałem znajdziecie go na moim wattpadzie :)
-----> |BTS| Who are you? I Do Not Know You!
Ada <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz